Koszty a studia na architekturze. O czym nie mówi się kandydatom na architekturę? cz. 3
Koszty to w ogóle osobny koszmar. Od czego by tu zacząć ten rozrachunek. Oczywiście nie mam tu na myśli typowych wydatków jak zakwaterowanie (im bliżej uczelni tym lepiej), transport czy jedzenie.
Koszty a studia na architekturze – papierniczy
Po pierwsze zwłaszcza na początku, sklep papierniczy to Twój przyjaciel. Makiety i wszelkiego rodzaju prace trzeba z czegoś i czymś zrobić. Wiele zakupów można dziś dobrze zaplanować i kupić tańsze obecnie. Nie ma co na studiach rzucać się na lepszej jakości marki. Rapidograf przy obecnej jakości technicznych cienkopisów jest moim zdaniem zupełnie zbędnym wydatkiem. Lepiej trochę więcej zapłacić za porządny cienkopis, bo jakoś tą geometrię wykreślną trzeba zaliczyć. Z ołówkiem automatycznym jest podobnie, sami przekonacie się, kiedy lepszy model naprawdę jest potrzebny, bo słabszy po prostu zaczyna spowalniać pracę. Cienkopisy i mazaki markowe również często można kupić w sieci tańszymi odpowiednikami, które w praktyce sprawdzają się równie dobrze.
Koszty a studia na architekturze – wydruki
To czego nie przeskoczymy często, zwłaszcza w czasie sesji, to wydruki plansz zaliczeniowych. Tutaj ceny różnią się głównie w zależności od miasta, ale niezależnie od miejsca potrafią mocno obciążyć budżet.
Koszty a studia na architekturze – sprzęt
Do tych narzędzi też należy komputer niestety i to jakości lepszej niż kalkulator do przeglądania internetu. Taki, który nie będzie miał ochotę płonąć przy pierwszym projekcie. Najczęściej takiej jakości komputer jest potrzebny od drugiego roku studiów.
W zależności od potrzeb sensowne ceny zaczynają się dziś mniej więcej od 5 tysięcy złotych wzwyż. Chociaż przy obecnych cenach to nawet 10 tysięcy możemy zaczynać traktować jako wyjściowe. Bo mówimy o komputerze który chwile wytrzyma nasze potrzeby. Te wydatki trzeba robić strategicznie. Jakość sprzętu dobieramy do wymagań programów, na których będziemy pracować.
Drugą ważną kwestią jest, że w pierwszej kolejności bardziej sprawdza się laptop bo często trzeba być mobilnym. Oczywiście marzeniem jest do tego dużo silniejsza stacjonarka, która udźwignie renderowanie.
Ja swoje studia przeżyłam na początku z kiepskim laptopem, a później z samą stacjonarką gdy laptop padł. Niestety przysporzyło mi to wiele wydruków i dodatkowej pracy przez to, że nie byłam mobilna komputerowo, a to utrudniało działanie. Powodowało również wiele nieprzespanych nocy bo nie mogłam pracować na zajęciach tak jak moi rówieśnicy mający laptopy.
Koszty a studia na architekturze – wsparcie
Nie można też zapominać, że skoro na studiach dużą część wiedzy zdobywa się samodzielnie, to możemy też mieć wsparcie w postaci korepetycji z różnych przedmiotów jak też kursy z różnych programów.
Owszem, na studiach są zajęcia z programów komputerowych, ale nie mogę powiedzieć, że jest na nich czas aby czegoś się nauczyć. Częściej służą one temu, żeby pokazać możliwości danego narzędzia i oczekiwany poziom pracy zaliczeniowej.
Koszty a studia na architekturze – programy
Osobną kwestią jest to, że nikt za bardzo nie mówi, które programy są naprawdę najlepsze i czego najbardziej opłaca się uczyć. Tutaj również trzeba samodzielnie podejść do tematu. Ja wyznaję zasadę, że lepiej dobrze opanować jeden program z danej technologii niż znać pobieżnie kilka. Najważniejsze jest to, żeby uczyć się tego, co rzeczywiście będzie potrzebne. Ma dawać szybkie rezultaty w odniesieniu do studiów i tego co poza nimi.

