Organizacja a studia na architekturze. O czym nie mówi się kandydatom na architekturę? cz. 2

Studia na architekturze to powinna byc organizacja a nie jej brak. To bardzo szerokie studia i wokół architektury krąży popularne przekonanie, że na tych studiach się nie śpi. Nic bardziej mylnego, ale tylko przy dobrej organizacji oraz podchodzeniu do problemów racjonalnie. Nic nie zostawiamy na ostatnia chwile, a wszystkie zadania najlepiej jak najszybciej realizować.

Studia na architekturze a ilość pracy

To kierunek, na którym bardzo szybko uczysz się jednej rzeczy: czasem nie wygrywa ten, kto pracuje najwięcej, tylko ten, kto pracuje najmądrzej. Dlatego warto jak najszybciej realizować zadania, uczyć się programów, które naprawdę przyspieszają pracę, i skupiać się na tym, co faktycznie jest potrzebne.

Bo nikt nie nagrodzi Cię za to, że siedzisz po nocach dłużej niż inni. Tutaj liczy się efekt.

I tak — sztuczna inteligencja też jest narzędziem pracy.Nie zagrożeniem, tylko realnym wsparciem. Tak samo jak inne narzędzia i strony, które pomagają pracować szybciej i sprawniej. Warto też pamiętać o jeszcze jednej rzeczy: praca oddana na 3 to nadal praca zaliczona.Zwłaszcza że perfekcjonizm na architekturze bardzo łatwo zamienia się w przemęczenie. 

Jeśli nie walczysz o stypendium – a na tym kierunku bywa to trudniejsze, niż wielu osobom się wydaje – czasem naprawdę wystarczy zrobić coś dobrze, a nie perfekcyjnie.

Studia na architekturze a konsultacje

Twój projekt, nad którym pracowałeś tygodniami, może zostać zakwestionowany nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że nie wpisuje się w wizję prowadzącego. I to też jest część nauki. Nie tylko projektowania, ale też komunikacji, obrony własnych decyzji i zadawania pytań.

Mam wiele przykładów zarówno z własnych studiów, jak i ze studiów moich uczniów, w których kluczowe okazywało się pytanie: „dlaczego?”.  Zawsze do tego zachęcam, bo można w ten sposób dowiedzieć się znacznie więcej niż wtedy, gdy nie pyta się wcale. 

To studia więc nie możesz zapominać o tym, że to Ty się uczysz. Nawet jeśli prowadzący ma renomę i doświadczenie, oboje jesteście dorosłymi ludźmi. Pytasz “dlaczego” dla siebie żeby się czegoś nauczyć i zrozumieć, dlaczego Twoje rozwiązanie zostało uznane za niewłaściwe. Na jakiej podstawie jest złe? Z czego wynika ta ocena? Czasem prowadzący chce w ten sposób nauczyć Cię pracy z klientem. Bardzo często zadanie wystarczającej ilości “dlaczego” prowadzi do wniosku, że dana uwaga wynika wyłącznie z upodobania prowadzącego, a nie zmiany, która ma Cię czegoś nauczyć. Bo studia to nie relacja: „prowadzący wie wszystko, student ma tylko słuchać”. To sytuacja, w której obie strony są dorosłe, a Ty jesteś tam po to, żeby się nauczyć – świadomie, a nie bezrefleksyjnie.

Studia na architekturze a własna wiedza

Jeśli masz projekt zaprojektowany na bazie swoich doświadczeń i zdobytej wiedzy (praca jako kelnerka w restauracji) to czasem może się okazać, że nawet utytułowany profesor zacznie krzyczeć z bezradności. Bo uświadomi sobie, że twój projekt jest dobry i wprowadzane zmiany nic nie wniosą, a jawnie uwypuklasz niekompetencje bo każde rozwiązanie projektowe masz przemyślane i technicznie uzasadnione. Warto umieć ich bronić. 

Wierz mi, wtedy cisza na sali jest rzędu odgłosu muchy bo stawianie się prowadzącym w sposób kulturalny, bez krzyków i emocji to sztuka którą warto zgłębiać, a satysfakcja z tego jest niesamowita. Oczywiście jakkolwiek będziesz zgnojona to ciśnięcie zawsze sprawi, że projekt będzie się wyróżniał, a ten sam profesor nie omieszka chwalić się, że to spod jego skrzydeł projekt. Mimo że niczego nie wniósł w procesie projektowym aby Ci pomóc.

Pamiętaj, że przyszłą pracę dostaniesz na podstawie portfolio, a nie dobrych ocen. To ono pokazuje sposób myślenia, warsztat, proces projektowy i jakość Twojej pracy. Zwłaszcza, że oceny projektów bardzo często nie wynikają wyłącznie z poprawności rozwiązania, ale również z preferencji osoby oceniającej.

Tak też z przekąsem, większość uczelni na podstawie regulaminu studiów ma prawo autorskie materialne (poza projektami dyplomowymi) do twoich projektów więc po co dawać się wykorzystywać 😉

Studia na architekturze a zakres

Nic dziwnego, że ponad pięć lat tych studiów oznacza wiele wyrzeczeń i często brak życia poza uczelnią.  Ze względu na swój zakres są one bardzo wymagające. To nie jest tylko projektowanie. To także rysunek, malarstwo, rzeźba, matematyka, grafika cyfrowa, nauka programów potrzebnych do realizacji projektów, wiedza oraz umiejętność analizowania dużej ilości danych, koordynacja wielu wątków i ciągłe łączenie estetyki z techniką. A to wciąż nie wszystko, bo trzeba być specjalistą, który potrafi porozumieć się z przedstawicielami każdej branży. To kierunek szeroki, wymagający i zwyczajnie obciążający.

Do tego bardzo często jest to nadal męski świat, więc jako kobieta nieraz po prostu trzeba być lepszą. Powiedziałabym też, że trochę łatwiej mają ci, którzy mają kogoś z rodziny w branży, bo od dawna wiedzą, co ich czeka. Podobnie osoby, które mogą liczyć na wyrozumiałych i cierpliwych bliskich. To są lata życia, w których naprawdę trzeba się postarać, żeby znaleźć wolny czas. Osobiście ja na te 5 lat studiów znikłam z życia rodziny i wszystkich. Non stop coś trzeba było robić, a do tego pracowałam aby dorobić przede wszystkim do sesji i samych studiów, bo to po prostu bardzo kosztowny kierunek.